Padam z nóg. Od półtora tygodnia śpię zdecydowanie za krótko, co ciągnie za sobą nieprzyjemne konsekwencje - chociażby niespodziewany sen... w kinie! Ale jeszcze tylko jeden dzień i zaczyna się to, co uwielbiam najbardziej - długi weekend. A w planie na jutro - dziesięć godzin w pracowni meblarstwa.
Przyszła mi paczka z trzema metrami szarej bawełny w gwiazdki. Jeszcze nie wiem, co z niej stworzę, ale na pewno długo nie poleży w jednym kawałku:)
Najwyższy czas zabrać się za świąteczne dekoracje. W tym roku planuję malować bombki.
Ciąg dalszy archiwalnych laretek.
Nuvole
Zawsze pełna wdzięku i gracji. Jej ulubionym przysmakiem jest waniliowe ptasie mleczko.
Mercede
Zakochana w latach pięćdziesiatych. Uwielbia stare kino i pogaduszki z przyjaciółkami przy herbacie.
Zapraszam do komentowania!

