czwartek, 6 listopada 2014

002. Ciąg dalszy archiwalnych Laretek - Nuvole i Mercede

Padam z nóg. Od półtora tygodnia śpię zdecydowanie za krótko, co ciągnie za sobą nieprzyjemne konsekwencje - chociażby niespodziewany sen... w kinie! Ale jeszcze tylko jeden dzień i zaczyna się to, co uwielbiam najbardziej - długi weekend. A w planie na jutro - dziesięć godzin w pracowni meblarstwa. 

Przyszła mi paczka z trzema metrami szarej bawełny w gwiazdki. Jeszcze nie wiem, co z niej stworzę, ale na pewno długo nie poleży w jednym kawałku:)
Najwyższy czas zabrać się za świąteczne dekoracje. W tym roku planuję malować bombki.

Ciąg dalszy archiwalnych laretek.

Nuvole
Zawsze pełna wdzięku i gracji. Jej ulubionym przysmakiem jest waniliowe ptasie mleczko.




Mercede
Zakochana w latach pięćdziesiatych. Uwielbia stare kino i pogaduszki z przyjaciółkami przy herbacie.



Zapraszam do komentowania!

1 komentarz:

  1. "W starym kinie nikt już dzisiaj nie gra na pianinie..." Uwielbiam styl retro. Piękne lale.

    OdpowiedzUsuń